„Carrie Pillby. Nieznośnie genialna” Caren Lissner

Autor: Caren Lissner
Tytuł: Carrie Pilby. Nieznośnie genialna
Liczba stron: 368
Wydawnictwo: HarperCollins Polska


Carrie Pilby do genialne dziecko. Przeskoczyła kilka klas w szkole, aby ostatecznie w wieku dziewiętnastu lat ukończyć z wyróżnieniem studia na Harvardzie. Większość część wolnego czasu poświęcała nauce, co uczyniło z niej osobę nieco wyobcowaną i niepotrafiącą się zaaklimatyzować w większym towarzystwie. Carrie nie ma przyjaciół i unika chodzenia na ranki, twierdząc, że teraz wszystkim chodzi tylko o seks. Sprawy przybierają zupełnie inny obrót, gdy dostaje od terapeuty listę pięciu zadań, które musi wykonać.

Carrie nie jest postacią, którą darzy się sympatią od pierwszych stron. Bynajmniej nie dlatego, że jest nieśmiałą i wstydliwą kujonką, bo wcale taka nie jest. Jej problemem jest to, że właściwie bez głębszego poznania już ocenia i szufladkuje daną osobę. Dla niej każda ładna dziewczyna to pustak, a życie chłopaka obraca się tylko wokół seksu. Najbardziej irytującą w niej cechą jest to, że to, czy może się z kimś ewentualnie zaprzyjaźnić, uzależnia od jego ilorazu inteligencji. Twierdziła, że z kimś mądrym i wyedukowanym może normalnie porozmawiać. Do tego Carrie posiada charakterek, jest sarkastyczna i dociekliwa, co nie czyni z niej zbyt miłej osoby.

Nieznośnie genialna to przede wszystkim lekko psychologiczna książka traktująca o wyobcowaniu społecznym. Carrie, idąc na studia w dosyć młodym wieku, miała nadzieję spotkać grupę ludzi o podobnych zainteresowaniach, tak samo jak ona lubiących naukę. Jednakże rzeczywistość ją zawiodła - jej koledzy woleli spędzać czas na imprezowaniu niż uczeniu się. Uczyniło to z niej nieco zgorzkniałą i samotną osobę, która poprzez zawyżone oczekiwania, nie potrafi znaleźć sobie przyjaciół. To książka o znajdowaniu własnego miejsca w świecie, dojrzewaniu i pokonywaniu uprzedzeń, które sami sobie stawiamy.

Powieść Caren Lissner opiera się głównie na przemyśleniach głównej bohaterki. Jest więc trochę filozofowania Carrie, jej dywagacji na różne mniej i bardziej ciekawe tematy. W ten sposób w całej książce jest znacznie mniej akcji. Nie mówię, żeby to było jakimś bardzo złym zabiegiem, bo te rozważania były naprawdę ciekawe i pouczające jednocześnie. Od pierwszego wydania tej książki minęło dobre dwanaście lat, a ona wciąż zawiera w sobie treści na topie i z dobrym przekazem. Niestety fakt spowolnienia akcji plus początkowa niechęć do Carrie zaowocowały tym, że naprawdę ciężko było mi wbić się w treść. Całe jej czytanie szło mi dosyć mozolnie, gdy tak naprawdę mogłabym ją skończyć w kilka godzin.

Czy też zauważyliście, jak motyw różnych list zadań do wykonania stał się ostatnio popularny w literaturze? W PS Kocham Cię comiesięczne zadania otrzymywane od zmarłego męża miał pomóc Holly w poradzeniu sobie z jego śmiercią, w Kochając pana Danielsa było podobnie z tą różnicą, że Ashlyn dostała je od zmarłej siostry bliźniaczki. Spotkałam się z tym jeszcze w Przypadkach Callie i Kaydena i jeszcze w jakiejś książce, której tytułu teraz nie potrafię sobie przypomnieć. Przez Nieznośnie genialną też przewija się ten motyw i mimo że byłam do niego dosyć sceptycznie nastawiona, nie zawiodłam się na nim. Został bardzo dobrze wpleciony fabułę i nie był nic nie wnoszącym do niej dodatkiem tak jak w kilku wyżej wymienionych książkach.

Czasami są takie książki, które obiektywnie nie powinny nam się nie spodobać, ale pomimo tych zalet coś po prostu nie zaskakuje i jest nam ona obojętna. Właśnie taki problem mam z Nieznośnie genialną. Z jednej strony, owszem, podejmuje ona jak na młodzieżówkę trudną tematykę i warto się z nią zaznajomić, bo niewątpliwie wybija się na tle innych pozycji z tego gatunku, ale jednak ja po prostu nie poczułam tego czegoś podczas czytania. Nie mogłabym nie docenić tego, jak bardzo dopracowana jest, lecz nie mogę także nazwać ją ulubioną. Ot, kolejna książka, która trafia do grona przeczytanych. Mam nadzieję, że Wam bardziej przypadnie do gustu.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.

21 komentarzy:

  1. Mnie ta książka bardzo fascynuje. Nawet mimo faktu, że to nie moja tematyka. Mam nadzieję po nią sięgnąć za jakiś czas. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sięgaj, sięgaj, bo mimo wszystko książka jest dobra :D

      Usuń
  2. Początkowo nie mogłam wczuć się w treść, ale później coś przeskoczyło i w efekcie fabuła, problematyka przypadły mi do gustu. Aczkolwiek styl autorki jest męczący.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie u mnie niestety nie zaskoczyło i trochę się męczyłam :/

      Usuń
  3. Ciekawe czy książka mnie by zainteresowała.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem w połowie i mam jak na razie podobne zdanie co ty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja chyba się nie skuszę na tę książkę. Czuję, że mogłaby nie przypaść mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książkę dopisałam do listy, ale na razie nie jest to pozycja po którą chcę natychmiast sięgnąć xD

    Buziaki
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna recenzja.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Po pierwszym zdaniach myślałam, że bohaterka będzie zahukana, ale jednak postanowiono pójść w inny pomysł. Całkiem nieźle, choć sam motyw jest znany. Przyznam, iż jestem ciekawa zakończenia.

    Erna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że bohaterka właśnie nie była zahukana, ale nie sprawiała wrażenia za bardzo przyjacielskiej. A zakończenie jest inne od wszystkich.

      Usuń
  9. Troszkę mnie wynudziła, ale podobało mi się zakończenie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzecia recenzja tej książki :D I tak nie... I jeszcze motyw listów? Zdecydowanie nie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Sam pomysł wydaje mi się ciekawy, cały ten geniusz... ale jakoś... nieeee. Nie ciągnie mnie. :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeczytałam Nieznośnie Genialną kilka dni temu. Mi się podobała, choć nie rozumiem osób, których wymęczyła Carrie. Jak dla mnie, główna bohaterka została świetnie wykreowana. Choć faktycznie, mi również trochę dłużej zeszło przy tej powieści - niestety brak szybkiej (albo nawet średniej) akcji wiele w mojej opinii stracił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mówię, że Carrie nie została dobrze wykreowana, bo autorce to się akurat udało. Ja po prostu nie mogłam jej polubić ;)

      Usuń
  13. Książka wydaje się interesująca. Szkoda, że jednak "coś" w niej nie gra...

    OdpowiedzUsuń
  14. Może być fajna :) ale z drugiej strony jest to właśnie "ale" ;/
    Pozdrawiam,
    Książkomania

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!

Obsługiwane przez usługę Blogger.