Kitty Book TAG

czwartek, października 08, 2015

Ogólnie to dzisiaj miała pojawić się recenzja, ale się nie wyrobiłam, a każdy pretekst jest dobry do wykonania TAGu, więc zapraszam!

Manx, czyli książka, której czegoś brakowało

Zdecydowanie będą to Papierowe miasta Greena. Książka teoretycznie była dobra, ale po prostu zabrakło tego czegoś, żeby mnie jakoś poruszyła lub chociaż bardziej zaciekawiła. 









Munchkin, czyli książka, którą przeczytałam w najkrótszym czasie 

Przeczytanie Wypowiedz jej imię zajęło mi jeden wieczór. Wprost nie mogłam oderwać się od stron tej książki. I to obiecywanie jeszcze tylko jeden rozdział w ogóle nie sprawdziło się w moim przypadku.
Tak, wiem, coś długo nie mogę zabrać się za recenzję tej książki








Khaoo Manee, czyli książka z więcej niż jednym głównym bohaterem

W Endgame. Wezwanie roiło się od głównych bohaterów. Oprócz tej książki pasuje to jeszcze idealnie Gra o tron.










Syjam, czyli książka, która za mną chodzi (którą chciałabym bardzo mieć)

Tych książek jest na pewno więcej niż tylko jedna, dlatego losowo trafiłam na Parabellum. Prędkość ucieczki Remigiusza Mroza, które widnieje na mojej liście książek, które muszę mieć ;D







Ragdoll, czyli książka królewska (mająca swe miejsce na dworze królewskim, albo taka, w której jest dużo styczności z rodami królewskimi)

Nie, będę za bardzo monotematyczna, jeśli wstawię tu Grę o tron...

Rywalki to taka "królewska książka". America wraz z innymi dziewczynami ubiega się rolę żony księcia (strasznie dziwnie to brzmi), a akcja książki przez większą część czasu właśnie dzieje się na dworze królewskim.





Dachowiec, czyli książka, którą uwielbiasz, ale nie jest zbyt znana

Zapałka na zakręcie z pewnością nie jest książką popularną, ale mam do niej wielki sentyment i naprawdę zakochałam się w historii Mady i Marcina. Muszę w końcu kiedyś dorwać kontynuacje!

17 komentarzy:

  1. Jupi, mój TAG jeszcze krąży w necie :)
    Hm, też lubię Zapałkę, ale druga część już nie przypadła mi do gustu... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz spotykam się z tym tagiem i bardzo mi się spodobał.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam ten tag! Ostatnio coraz bardziej lubię koty <3
    Chyba w niektórych przypadkach dałabym to samo co Ty :D
    Pozdrawiam serdecznie :*
    Charlotte z my-life-in-bookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie widziałąm tego tagu:)
    Mi również zdecydowanie brakowało tego czegoś w Papierowych miastach. Nie jest to moja ulubiona książka Greena. Od dawna poluje na Parabellum! :) Pozdrawiam,
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawy tag. Też chciałabym dorwać "Parabellum"!

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny tag :) A z Rywalkami bardzo dobrze trafione :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja koleżanka aktualnie czyta "Wypowiedz jej imię" i straszliwie mi poleca tę książkę, jednak ja jakoś nie mogę się do niej przekonać. Wydaje mi się... słaba. Sama nie wiem czemu.

    P.S. Nominowałyśmy Cię: http://aksamitne-stronice.blogspot.com/2015/10/liebster-blog-award-3.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam "Papierowe miasta" i przyznam, że ja nie miałam wrażenia, jakby tej książce czegoś brakowało. Naprawdę mi się podobała ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam nic z wyżej wymienionych :(
    Ale TAG bardzo fajny ;D

    Pozdrawiam
    http://coraciemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Strasznie mnie boli, że tak długo zwlekasz z recenzją "Wypowiedz jej imię", bo podchodzę do tej książki z dużym dystansem, a z drugiej strony niezwykle mnie kusi i chętnie dowiedziałabym się, co o niej sądzisz! "Papierowe miasta" mam w planach, ale na razie robię sobie przerwę od Greena, bo mam za sobą jego trzy książki i w sumie każda była na innym poziomie, więc sama nie wiem, co o tym sądzić.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze gdy akurat mam w planach w końcu zrecenzować tę książkę, pojawia się jakiś egzemplarz od wydawnictwa. Przez to mam okropne zaległości z recenzjami książek z wakacji ;/
      A Green ogólnie pisze książki na bardzo różnym poziomie i tylko dwie z nich naprawdę mi się podobały.

      Usuń
  11. Mnie osobiście "Papierowe..." bardzo się podobały. Być może tym brakiem była pędząca akcja? No bo tego na pewno tam nie było, poszukiwanie Margo było dość ciągnącym się procesem jeżdżenia z miasta do miasta, z osiedla do osiedla - to nie było złe, ale czasem mogło trochę nużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny tag
    Co do książek to chciałam zacząć Papierowe miasta, ale książki Greena mnie nudzą. Czytałam jeszcze Wypowiedz Jej Imię i ta książka bardzo mi się podobała.

    http://krainaksiazek0.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgadzam się, że książka "Wypowiedz jej imię" była bardzo wciągająca i niezwykle klimatyczna :)
    A "Endgame" mam już w planach :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Rywalki idealnie nadają się do królewskiej książki. :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawy tag mi tez czegos brakowalo w Papierowych Maistach ;/
    Fluff

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!

Obsługiwane przez usługę Blogger.